Jako że w łazience , nie za bardzo trzymała izolacja pod umywalkę postanowiłem się wybrać do Instalatora na Piotrowice , nie chciało mi się iść na piechotę to odpaliłem rower , po wcześniejszej zabawie z regulacja hamulca przedniego. Jako że jak już wsiadłem postanowiłem się dopompować, podjechałem na shella. Następnie kursik na Rybaczówke, wracając na wąskiej drodze bobry z lasu kilometr na traktorze mnie przetrzymali, a ze wyprzedzanie było niebezpieczne nie ryzykowałem. Jeszcze przypomniałem sobie że u Piotra i Pwała jest dobre Piwo to znów na Piotrowice , po drodze postanowiłem wjechać do starego miejsca pracy Schulstad. Niestety magazyn był zamknięty ,jedynie co zauważyłem dorobili się porządnego hasioka.
Jako ze dzis dostalem zamowione nowe blotniki MTB firmy Moon Bike , po zamontowaniu postanowilem testnac ;) Telefon do Darka i go z wyra wyciaglem na malom rundke na Podlesie , na koniec wizyta u Piotr i Pawla na kolejne ciemne piwko i do domu.
Stala trasa: Ochojec>Kostuchna>Podlesie>Piotrowice
Wyjazd przebiegal bezproblemowo az Darkowi sie zachcialo odwiedzic stacje kolejowa Piotrowice (Tam gdzie Ja nieodwazylem sie robic zdiec) ale w Piotrowicach maly error i wywrotka na sczesnie nie moja.Pozniej juz tylko fotki na Dworcu i do domu. Wiecej info >Click!
Poziom (Very Easy+) Pogoda (zmierzch). Calkowity czas: 0h 59min
Jako ze zbliza sie pelnia postanowilem sie przejechac w cienosciach wybralem kursik w strone Katowic przez las na rybaczowke...
Chialem Darka wyciagnac ale sie zle czuje i przeziebienie, wiec wyruszylem sam..
Szpial Ochojec z Ksiezycem w tle.
Ksiezyc i Jowisz na nastepnej fotce dzis idzie to ladnie zobaczyc.
Tegoroczna wrzesniowa opozycja Moon+Jupiter.
Pelnia Ksiezyca wypada dokladnie w srodku tygodnia, czyli w czwartek 23 wrzesnia o godzinie 11:17 i do tego czasu faza i jasność Srebrnego Globu bedzie rosla, a potem zacznie spadac.(info:Astro News)
A tu ciekawostka ten punkt dzis pod Ksiezycem to Jowisz dostrzegalny golym okiem. Jesli ktos ma porzadna lupe :) zachecam bo idzie ladniej zobaczyc :)
A to moja najlepsza fota "Jak sie niema co sie chce, to sie lubi co sie ma"
(Canon A460)
a to zlapali amatorzy dzis z astro4 ,a konkretnie (riklaunim) (Seeing perfekcyjny, co pozwoliło na złapanie Jowisza nawet przy f/44) >Click! Korzystajac z pogodnego nieba wyjde poznym wieczorem jescze popatrzec :) Kto ma porzadne aparaty lub lunete z porzadnym zumem to tylko pozazdroscic... Do czego i was zachecam :)
Dziś wyjechałem sobie tylko na dzielnice , odwiedziłem Marcina (Górnika) :) rundka popołudniowa po lesie , oraz wieczorna po okolicy. Nic ciekawego to i wpis bez fotek.
Dzis wyjazd popoludniowy , wyjechalem zrobilem rundke kolo Szpitala Gorniczego w Ochojcu wjechalem w las ,i prosto na rybaczowke tam umowilem sie z Darkiem wracajacym z Ledzin.Nudzac sie czekaniem skusilem sie na hamburgera co prawda Burger King to to nie byl ale zjadalny :) Wracajac zatrzymalismy sie na basenie ,sobie troszke ponim pojezdzilem kiedys to byl fajny darmowy basenik , niestety teraz tak wyglada.
Nastepnie juz z Darkiem zpowrotem do ochojca i tyle jazdy na dzis.
Miala byc wycieczka do Lędzin niestety nie byla mozliwa z rana wiec wieczorem.... Poziom (Beginner +) Pogoda (mgla).
Dzis mialo byc latwo i przyjemnie niestety pierwsza czesc trasy poszla za latwo aby droga byla ciesza po wjechaniu na starganiec wymyslilem sobie ze odwiedze choinki ktore sam sadzilem niestety pojechalismy przez piaski pustynne.Pozatym dodam ze fajnie sie jedzie we mgle przez las :)
Potem z drogiej strony jeziora zabladzilismy w lesie bez porzadnego oswietlenia bym odpadl moja lampka juz nawalila Darecki mial 2 wiec jakos wrocilismy i po namysle pojechalismy juz z GPS niestety droga byla na tyle ciezka ze z okolo 300 metrow trzeba bylo zrobic piechota, potem tylko male bagna i jestesmy na ulicach z ktorymi radzimy sobie wrecz doskonale przejazd przez znajomy tunel piwo na zajezdni , a nastepnie dom, jeszcze tylko dodam ze 1 raz jechalem w skarpetach rowerowych musze przyznac ze sprawdzaja sie znakomicie.Pozatym jak z Darkiem jade zawsze robimy 17 km dziwna sprawa ale fajnie :) Pozatym dzis 11 wrzesnia chyba juz nikt tej daty nie pamieta i tych fajnych budynkow.... Wrocilem do domu a tu kolezanka 3 miejsce na poker starsie gratki bo gralo 2113 , chyba juz nie jestem pokerzysta :)
Rank 2. --------- Dzis szybki przejazd bez bledow na trasie po szosie.Poziom (Beginner) Pogoda (mzawka). Zaczelismy z kolegom amiga :) od podjechania na stacje benzynowom shella, aby dopompowac powietrze w ogumieniu ,po posilku regeneracyjnym ?(Hot Dog) wyruszylismy juz w strone Piotrowic , nastepnie Osiedle Odrodzenia ,dalej Kostuchny i w strone Podlesia glownie po drodze asfaltowej z postojem przy kosciele. Oraz na stacji kolejowej. Nastepnie wiaduktem w strone Piotrowic z malym postojem ,znow poniewaz zauwazylismy krolika na wolnosci zjadajacego nieco wilgotna trawke :).(Foto u Darka na blogu). Pozniej juz tylko szybkim tempem z Piotrowic do Ochojca ,Po przejechanej trasie juz w domu piwko przed jutrzejszym wypadem , jesli dopisze pogoda.
Rank 1. --------- Moje ciekawsze wycieczki rowerowe postanowilem opisac na blogu , w zasadzie to troche wiecej skomplikowane :) ale mi sie spodobalo wiec czasem cos tu skrobne. Za mala namowa wieczorna runda. (Okolice Ochojeckiego Rezerwatu przyrody, Lasu Murckowskiego i źródeł Kłodnicy) Trasa kolegi wycieczka z lampkami. Poziom (Beginner) Przejazd prawie standardowy Ochojec-> Murcki-> Giszowiec-> Ochojec. Tyle, że tym razem dość późno (wyjazd ok 20:00), z postojem na rybaczowce. Gret's amiga :)
Lidlowa lampka halogenowa na orginalnych bateriach juz zaczela oslabiac , kontrolka zadzialala , jednak bez porzadnych akumulatorkow sie nie obejdzie w nocy po trasach lesnych. I po zastanowieniu bedzie trzeba dokupic pare drobiazgow rowerowych.