Jako ze zblizaja sie zmimowe wieczory znalazlem sobie cos co lubie, najwiekszy serwis pokerowy na swiecie robi znow fajne promo. dla kazdego za darmo.
Wielu graczy marzy o zamianie swojego hobby na pracę zarobkową, ale tylko wybranym udaje się to osiągnąć. Teraz gracze PokerStars z Europy Środkowej i Wschodniej mogą spełnić to marzenie, zostając zawodowymi pokerzystami dzięki promocji Praca Marzeń. PokerStars przygotowało aż sześć kontraktów dla graczy i – co najważniejsze – zapewniło też liczne kwalifikacje, umożliwiające Ci jak najlepsze wykorzystanie tej wielkiej życiowej szansy.
Choc lubie mniejsza ilosc uczestnikow ,na codzien to tu tez mozna pograc ;)
Miał być wyjazd o 8:00 był o 12:00 po wstępnym ustaleniu czy damy rade zrobić 60 km ,i nie wrócić o 24 , postanowiliśmy się wybrać nad jeziorko do Dziećkowic. Początek trasy poszedł ekspresowo w kierunku na Kostuchne , jesienne klimaty fajna trasa itp. Wycieczka przebiegała idealnie aż do Lędzin po minięciu miasta chcieliśmy odwiedzić fajna rybaczówkę lecz głos z daleka Ej ty !gdzie jedziesz na tym kole :) ostudził nasze zamiary,aby porobić fotki oraz się zatrzymać , faktycznie maja tam tabliczkę zakaz rowerów. Więc ruszyliśmy dalej i tu małe zdziwko koniec trasy zalana droga , i następna też więc ruszyliśmy polem na piechotę , z drugiej strony zaliczyłem upadek , prosto w błotko ale przy minimalnej prędkości. Dotarliśmy na miejsce. Tu większy odpoczynek oraz fotki i dalej po piaszczystym terenie aby jakoś sensownie wyjechać. Później aż do Mysłowic wypatrywaliśmy otwartego sklepu spożywczego choć mineliśmy ich z 10 sobota to i pozamykane. Tu uzupełnienie płynów i dalej w trase. Następnie Wesoła odpoczynek , i kierunek na Ochojecki rezerwat przyrody. Jako ze mi zostało parę piwek z ostatnich moich rozgrywek pokerowych online, to zaprosiłem Darka i posiedzieliśmy jeszcze u mnie na tarasie rozmawiając o przebytej trasie ,oraz o naszym skończonym w 60 % programie edukacyjnym dla dzieci na Amige.To były czasy ....
Taka mala nostalgia ale foty idealnie pasoja do muzyki z lotusa Amigowego przed planszami...... Click!
Jako że w łazience , nie za bardzo trzymała izolacja pod umywalkę postanowiłem się wybrać do Instalatora na Piotrowice , nie chciało mi się iść na piechotę to odpaliłem rower , po wcześniejszej zabawie z regulacja hamulca przedniego. Jako że jak już wsiadłem postanowiłem się dopompować, podjechałem na shella. Następnie kursik na Rybaczówke, wracając na wąskiej drodze bobry z lasu kilometr na traktorze mnie przetrzymali, a ze wyprzedzanie było niebezpieczne nie ryzykowałem. Jeszcze przypomniałem sobie że u Piotra i Pwała jest dobre Piwo to znów na Piotrowice , po drodze postanowiłem wjechać do starego miejsca pracy Schulstad. Niestety magazyn był zamknięty ,jedynie co zauważyłem dorobili się porządnego hasioka.
Jako ze dzis dostalem zamowione nowe blotniki MTB firmy Moon Bike , po zamontowaniu postanowilem testnac ;) Telefon do Darka i go z wyra wyciaglem na malom rundke na Podlesie , na koniec wizyta u Piotr i Pawla na kolejne ciemne piwko i do domu.
Wieczorem telefon od Darka jedziesz ?.Jakoś mi się nie chciało,ponieważ dopiero co po wczorajszej walce z antenom Sat , przyszedłem właśnie ze sklepu z karta TNK , i chciałem się zabrać za fleszowanie tunera. Ale jeszcze logi nie spadły to się jakoś pozbierałem i nie żałuje ponieważ pojechaliśmy naprawdę fajna trasa w skrócie do okola Podlesia. Robiąc postój koło mojego ulubionego basenu , wszedłem popytać o ceny oraz gdzie można rower zostawić. Potem dalej objazd tej dzielnicy lasem aż do Piotrowic jeszcze robiąc jeden postój kolo marketu Piotra i Pawła , na dobre ciemne piwko.
Dziś Ja postanowiłem sprawdzić jak z formą u Darka po koncercie ;) , rano telefon a tu zdziwko ,bez zbędnego namawiania umówiliśmy się na rowerowy wypad .Pomysł Wesoła ruszyliśmy w kierunku Szpitala Ochojec ,a następnie lasem do celu .Na Wesołej mało kto był może dlatego ze dość wczesna pora większość ludzi pewnie w kościele, nawet lokale pozamykane ,czasem śmignął jakiś rowerzysta ale ogólnie pustki plus wędkarze . Wracając postój na Rybaczówce tu dla odmiany pełno luda .I taka to ekspresowa wycieczka . Korzystając z niezłej Pogody będę dziś montować antenę satelitarna po 2 latach nieobecności i braku tego wynalazku może w końcu zobaczę znów co na vivie :)
To znow zaniedbany darmowy basen w okolichac Murcek.
Ale owiele wiekszy niz ten na Rybaczowce.
Widok na Kosztowy.
Spacerkiem.
Rybaczowka zdiecie z Foot Baru.
Ladnie wyglada ale smak taki sam jak tego hamburgera :)
Wyjazd zaczelismy od odwiedzenia Starganca ,sesja zdieciowa i dalej szlakiem w kierunku Rudy Slaskiej , Tutaj odszukalem miejsce pracy drwala,kiedys tu pare ton osobiscie przenioslem.Nastepnie malymi dzielnicami ,az do celu czyli Chudowa.Tutaj znow wieksza sesja zdieciowa oraz posilek.Droge powrotna zaczelismy od podjazdu do tego silnym wiatrem w twarz 3 km , na trasie w kierunku mikolowa wszedzie byly podjazdy,na nastepnym tuz przed Mikolowem trz eba bylo troszke isc piechota,olalismy meczarnie na rowerach.Udalo sie dojechac na Rynek tam az 30 minut prz erwy ale na pieknym ryneczku chyba niema blizej Katowic ladniejszego,nastepnie juz easy bo zjazdem na Podlesie,po dotarciu do domu Piwko oraz kompiel naszych rowerow.Wiecej info tu >Click!
(Starganiec) - sladami wiezy spadochronowej.
Halda
(Ruda Slaska) Kaczucha.
W dobrym kierunku.
Zameczek 1.
Rowerki.
Zameczek 2.
Nikogo niema w domu.
Stare drzewo.
Obiad 2.50 €
Droga powrotna.
Pole golfowe.
Droga 1.
Droga 2.
(Mikolow) Pomnik upamietniajacy ofiary II wojny swiatowej.
Szybki kursik bez fotek w ciemnosciach i po ulicach. Lidlowy halogen plus najmocniejsza dioda daja rade w ciemnosciach. Wypad po okolicy ,wiec niema sie co rozpisywac.