Beybe Run.
Sobota, 23 października 2010
· Komentarze(5)
Kategoria do 119 km
Poziom (Average) Pogoda (slonce).
Miał być wyjazd o 8:00 był o 12:00 po wstępnym ustaleniu czy damy rade zrobić 60 km ,i nie wrócić o 24 , postanowiliśmy się wybrać nad jeziorko do Dziećkowic. Początek trasy poszedł ekspresowo w kierunku na Kostuchne , jesienne klimaty fajna trasa itp. Wycieczka przebiegała idealnie aż do Lędzin po minięciu miasta chcieliśmy odwiedzić fajna rybaczówkę lecz głos z daleka
Ej ty !gdzie jedziesz na tym kole :) ostudził nasze zamiary,aby porobić fotki oraz się zatrzymać , faktycznie maja tam tabliczkę zakaz rowerów. Więc ruszyliśmy dalej i tu małe zdziwko koniec trasy
zalana droga , i następna też więc ruszyliśmy polem na piechotę , z drugiej strony zaliczyłem upadek , prosto w błotko ale przy minimalnej prędkości. Dotarliśmy na miejsce. Tu większy odpoczynek oraz fotki i dalej po piaszczystym terenie aby jakoś sensownie wyjechać.
Później aż do Mysłowic wypatrywaliśmy otwartego sklepu spożywczego choć mineliśmy ich z 10 sobota to i pozamykane. Tu uzupełnienie płynów i dalej w trase. Następnie Wesoła odpoczynek , i kierunek na Ochojecki rezerwat przyrody. Jako ze mi zostało parę piwek z ostatnich moich rozgrywek pokerowych online, to zaprosiłem Darka i posiedzieliśmy jeszcze u mnie na tarasie rozmawiając o przebytej trasie ,oraz o naszym skończonym w 60 % programie edukacyjnym dla dzieci na Amige.To były czasy ....
Taka mala nostalgia ale foty idealnie pasoja do muzyki z lotusa Amigowego przed planszami...... Click!
Wiecej info tu >Click!

Tedy nie mozna.

Tedy tez nie.

Cel.

Ale czysta.

Kajaki :)

Trening przed jutrzejszymi zawodami.

Prawie Baltyk.

Nazot - Wesola - Chemitral ;)
Miał być wyjazd o 8:00 był o 12:00 po wstępnym ustaleniu czy damy rade zrobić 60 km ,i nie wrócić o 24 , postanowiliśmy się wybrać nad jeziorko do Dziećkowic. Początek trasy poszedł ekspresowo w kierunku na Kostuchne , jesienne klimaty fajna trasa itp. Wycieczka przebiegała idealnie aż do Lędzin po minięciu miasta chcieliśmy odwiedzić fajna rybaczówkę lecz głos z daleka
Ej ty !gdzie jedziesz na tym kole :) ostudził nasze zamiary,aby porobić fotki oraz się zatrzymać , faktycznie maja tam tabliczkę zakaz rowerów. Więc ruszyliśmy dalej i tu małe zdziwko koniec trasy
zalana droga , i następna też więc ruszyliśmy polem na piechotę , z drugiej strony zaliczyłem upadek , prosto w błotko ale przy minimalnej prędkości. Dotarliśmy na miejsce. Tu większy odpoczynek oraz fotki i dalej po piaszczystym terenie aby jakoś sensownie wyjechać.
Później aż do Mysłowic wypatrywaliśmy otwartego sklepu spożywczego choć mineliśmy ich z 10 sobota to i pozamykane. Tu uzupełnienie płynów i dalej w trase. Następnie Wesoła odpoczynek , i kierunek na Ochojecki rezerwat przyrody. Jako ze mi zostało parę piwek z ostatnich moich rozgrywek pokerowych online, to zaprosiłem Darka i posiedzieliśmy jeszcze u mnie na tarasie rozmawiając o przebytej trasie ,oraz o naszym skończonym w 60 % programie edukacyjnym dla dzieci na Amige.To były czasy ....
Taka mala nostalgia ale foty idealnie pasoja do muzyki z lotusa Amigowego przed planszami...... Click!
Wiecej info tu >Click!
Tedy nie mozna.
Tedy tez nie.
Cel.
Ale czysta.
Kajaki :)
Trening przed jutrzejszymi zawodami.
Prawie Baltyk.
Nazot - Wesola - Chemitral ;)

