Banana Run.
Poniedziałek, 13 września 2010
· Komentarze(3)
Kategoria do 34km
Poziom (Beginner) Pogoda (slonce).
Dzis po zatankowaniu bidonu sokiem bananowym :) postanowilem zrobic sobie wyczieczke.
Pojechalem w strone Piotrowic.

Kierujac sie na stadion kolejorza , a raczej co z niego zostalo niedawno jescze istnialo tu metalowe ogrodzenie , niestety zlomiarze rozebrali je co do ostatniej srubki.Pokrecilem sie troszke bo chialem odszukac wejscia do starych niemieckich bunkrow , niestety nie udalo mi sie zlokalizowac na szybko.Zostaly tylko trybuny :0

Nastepnie skierowalem sie przez park w strone akademikow i lasem w strone Starganca tym razem objechalem piaski pustynne,zrobilem sobie przerwe. Pogoda byla naprawde rowerowa.


Wracajac lasem az do akademikow postanowilem sie nie pchac parkiem tylko troszke przejachac szybciej po asfalcie znanym rowerzystom i nie tylko sekretnym przejsciem.

Nastepnie odwiedzilem zabytek w postaci stacji kolejowej Piotrowice ,a raczej co zniej zostalo nie myslac o robienu tu zdiecia kierowalem sie juz w strone Rynku w Piotrowicach tam zjadlem posilek regeneracyjny w postaci kebaba tego nowego :) Podjezdzajac do domu stwierdzilem ze pogoda jest jescze wmiare ,a i glopio by bylo pokonac zas 17 km.Postanowilem odwiedzic jescze Ochojecki rezerwat przyrody na szluga :)

wjezdzajac zauwazylem ze zas wmiare nowa tablice informacyjna ktos sprayem siknol :(. Nastepnie wolniutko z przyjemnoscia po udanej wycieczce do domu....
Dzis po zatankowaniu bidonu sokiem bananowym :) postanowilem zrobic sobie wyczieczke.
Pojechalem w strone Piotrowic.
Kierujac sie na stadion kolejorza , a raczej co z niego zostalo niedawno jescze istnialo tu metalowe ogrodzenie , niestety zlomiarze rozebrali je co do ostatniej srubki.Pokrecilem sie troszke bo chialem odszukac wejscia do starych niemieckich bunkrow , niestety nie udalo mi sie zlokalizowac na szybko.Zostaly tylko trybuny :0
Nastepnie skierowalem sie przez park w strone akademikow i lasem w strone Starganca tym razem objechalem piaski pustynne,zrobilem sobie przerwe. Pogoda byla naprawde rowerowa.
Wracajac lasem az do akademikow postanowilem sie nie pchac parkiem tylko troszke przejachac szybciej po asfalcie znanym rowerzystom i nie tylko sekretnym przejsciem.
Nastepnie odwiedzilem zabytek w postaci stacji kolejowej Piotrowice ,a raczej co zniej zostalo nie myslac o robienu tu zdiecia kierowalem sie juz w strone Rynku w Piotrowicach tam zjadlem posilek regeneracyjny w postaci kebaba tego nowego :) Podjezdzajac do domu stwierdzilem ze pogoda jest jescze wmiare ,a i glopio by bylo pokonac zas 17 km.Postanowilem odwiedzic jescze Ochojecki rezerwat przyrody na szluga :)
wjezdzajac zauwazylem ze zas wmiare nowa tablice informacyjna ktos sprayem siknol :(. Nastepnie wolniutko z przyjemnoscia po udanej wycieczce do domu....

